Ciągłość brzegu
Kontur może być pełny albo fragmentaryczny. Pełny zachowuje rozpoznawalny przebieg na całej długości. Fragmentaryczny ma przerwy, lecz poszczególne odcinki pozostają zgodne kierunkowo i można je przypisać do jednej granicy. Przerwa sama w sobie nie niszczy konturu, jeżeli po obu stronach zachowany jest podobny układ.
Ciągłość ocenia się przez zgodność kształtu w kolejnych stanach. Jeżeli odcinki zmieniają położenie niezależnie, granica rozpada się na kilka elementów. Jeżeli przesuwają się razem, kontur może nadal istnieć, ale nie jest już konturem ciszy, ponieważ jego położenie przestało być stabilne.
Kontrast granicy
Kontur nie wymaga wysokiego kontrastu. Może być słaby, jeżeli jego położenie utrzymuje się dłużej niż przypadkowe nierówności tła. Niski kontrast zwiększa znaczenie czasu. Im słabsza różnica, tym dłuższa seria podobnych stanów jest potrzebna, aby uznać ją za trwałą granicę.
Gdy kontrast rośnie bez zmiany położenia, kontur staje się wyraźniejszy, lecz zachowuje ten sam przebieg. Gdy kontrast maleje, może przejść w matowy próg. Zanik jest pełny dopiero wtedy, gdy różnica przestaje być odróżnialna od sąsiednich fragmentów pola.
Odporność na ruch
Najważniejszą cechą konturu ciszy jest odporność na drobne zmiany wewnątrz pola. Znak może zmieniać gęstość, pojawiać się bliżej lub dalej od granicy i na krótko słabnąć, a sam kontur pozostaje w podobnym miejscu. Dzięki temu pełni rolę stałego punktu odniesienia dla kolejnych stanów.
Jeżeli granica reaguje na każdy ruch znaku i przesuwa się razem z nim, nie jest niezależnym konturem. Staje się krawędzią znaku. Rozdzielenie tych dwóch przypadków jest ważne, ponieważ tylko stabilna granica pozwala porównywać położenie zmian w dłuższej serii.
Kontur w niskiej fazie
Najłatwiej obserwować kontury podczas niskich faz, gdy duże zmiany nie zasłaniają stałych relacji. W takim okresie można sprawdzić, czy brzeg zachowuje położenie, czy tylko wydaje się stabilny z powodu krótkiego czasu obserwacji.
Jeżeli faza trwa dłużej, kontur może ujawnić powolny dryf. Każde pojedyncze przesunięcie jest małe, ale po kilku etapach granica znajduje się w innym miejscu. Taki przebieg nie jest już ciszą w sensie przestrzennym, mimo że amplituda zmian nadal pozostaje niska.
Rozpad konturu
Rozpad zaczyna się, gdy różne części granicy przestają reagować podobnie. Jeden fragment może pozostać nieruchomy, drugi przesunąć się, a trzeci stracić kontrast. Wtedy wcześniejszy kontur przestaje działać jako jeden punkt odniesienia i trzeba śledzić jego części osobno.
Po rozpadzie mogą zostać krótkie odcinki o własnej trwałości. Jeżeli układają się zgodnie z dawnym przebiegiem, stają się liniami resztkowymi. Jeżeli pozostają tylko przy jednym brzegu, częściej tworzą osad albo ślad boczny.